Wszędołaz na plaży
Postanowiliśmy w praktyce sprawdzić na ile Wszędołaz jest w terenie lepszy od Maximusa. Zgodnie z oczekiwaniami, różnica była wyraźna. O ile Maximus na plaży dawał sobie radę bez większych problemów, bezpieczniej jednak było trzymać się zbitego piasku nad wodą. Tymczasem Wszędołazowi było wszystko jedno - mimo wysiłków, nie udało się nam go zakopać nawet w suchym, sypkim piasku:
Niestety w przyrodzie nie ma nic za darmo, i Wszędołaz ze swoją dużą powierzchnią opon ma zbyt słabą przyczepność, żeby wjechać na schody. Jednym słowem, to użytkownik musi wybrać co jest mu bardziej potrzebne.
Bądź dokupić do zwykłej wersji komplet plażowych kół na wymianę :)









